Dzień 7
1.06.2012r.
wzgórze Vardas, z którego rozpościera się wspaniały
widok na Morze Norweskie i okoliczne fiordy
Morze Norweskie i okoliczne fiordy
Kolejny dzień w Sandefjord. Wczoraj odkryłem piękne miejsce,
z którego rozpościera się widok na całe wybrzeże, a dziś zabieram tam Pawła, z
którym mam szukać pracy po domach. Niestety, któremuś z okolicznych mieszkańców
bardzo nie podoba się nasza wizyta na wzgórzu i stara się on poszczuć nas psem,
który jest trzymany na tak długiej smyczy, że jego właściciel nie musi się
ujawniać – bezpiecznie czeka za drzewem. Pies łasi się do Pawła, więc plan
niegościnnego mieszkańca wzgórza runie w gruzach. Wyczuwając napięcie,
postanawiamy się jednak stamtąd zabrać, dodatkowo dręczeni myślami o obowiązku
poszukiwania pracy. Poszukiwanie pracy okazuje się zajęciem żenującym, bo
wymusza oferowanie pomocy w pracach, które każdy z mieszkańców Sandefjord może
wykonać sam, pod warunkiem, że nie był obarczony chorobą zespołu Downa. I my o
tym wiemy, i oni o tym wiedzą. Farsę kończymy po 10-ciu nieudanych próbach,
mimo iż obiecujemy sobie odwiedzenie przynajmniej 100 domów. Po powrocie na
obiad, resztę dnia spędzam jak turysta.
Wreszcie zasypiam z deficytowym
uczuciem, że mam wakacje.
trawka, mchy i porosty
gościnny piesek na smyczy niegościnnego Norwega
SUPER BLOG, NAPRAWDĘ ŚWIETNIE SIĘ CZYTA TWOJE WPISY, PIOTRKU! JESTEŚ BARDZO ODWAŻNY! OBY TAK DALEJ, TRZYMAM KCIUKI! OD DZIŚ BĘDĘ ŚLEDZIĆ TWÓJ BLOG REGULARNIE.
OdpowiedzUsuńMASZ JAKIEŚ PLANY NA KOLEJNE PODRÓŻE???
POZDRAWIAM